*/ .recentcomments a{display:inline !important;padding:0 !important;margin:0 !important;}

Walczący z futrami

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading ... Loading ...

25 listopada na świecie po raz kolejny obchodzono dzień bez futra.

Również w Polsce organizacje działające na rzecz zwierząt organizowały różnego typu happeningi, akcje edukacyjne itp. Faktem jest, że argumenty przeciwników noszenia futer nie do wszystkich trafiają, dobrze jest je jednak znać by samemu wyrobić sobie pogląd w tej sprawie.

Zobacz > ubezpieczenia zwierzat

Zacznijmy od kilku liczb. Dla każdego jest jasne, że aby powstało futro, jakieś zwierzęta muszą stracić życie. Jeśli chodzi o futro średniej wielkości, to by można je było wykonać potrzebne są skóry z 100 szynszyli lub wiewiórek, 55 norek, 18 lisów, 150 gronostai lub też 40 soboli.

Istotne jest jednak nie tylko, że taka liczba zwierzaków ginie ale również w jakich warunkach są one hodowane na przeznaczonych do tego celu fermach. Najczęściej zwierzęta przetrzymywane są w bardzo małych klatkach, w których mają ograniczone możliwości ruchu. Warunki te są tak stresujące, że wyzwalają różne nietypowe zachowania typu gryzienia siebie albo innych osobników. Również zabijanie ich nie zawsze odbywa się szybko i bezboleśnie. Właściciele ferm stosują różne metody, przy czym celem nadrzędnym nie jest minimalizowanie cierpienia zadawanemu zwierzakowi ale zminimalizowanie zniszczeń w pokrywie włosowej. Tak więc zabija się je za pomocą porażenia elektrycznego, zatruwa się spalinami lub chloroformem, mocno uderza w tył głowy.

Są państwa, w których między innymi z tych powodów wprowadzono zakazy tego typu hodowli. Tak jest w Wielkiej Brytanii, Chorwacji i Austrii. Nowa Zelandia i Holandia maja zakazy częściowe. W wielu krajach różne organizacje dążą do tego by zwierzęta futerkowe nie musiały tak cierpieć dlatego domagają się całkowitego zakazu prowadzenia ferm lub przynajmniej wprowadzenia ostrych kryteriów dotyczących wymaganych warunków w jakich zwierzęta są hodowane. Oczywiście to zwiększa koszty prowadzenia takiej działalności, dlatego w tych krajach, w których takie rygory wprowadzono fermy stają się coraz mniej opłacalne i o to między innymi chodzi działaczom na rzecz praw zwierząt. Z drugiej jednak strony czasami skutkiem owej małej opłacalności jest po prostu zakładanie hodowli w innych krajach, w których takich obostrzeń nie ma.

Nasz kraj jest uważany za znaczącego producenta futra. W Polsce znajdują się duże fermy norek i lisów. Te pierwsze liczą nawet 10 tys. osobników, te drugie to średnio ok. 1 tys. sztuk. W tego typu hodowle inwestują przedsiębiorcy z Holandii. W ciągu roku dla potrzeb produkcji futrzarskiej zabijanych jest ok. 20 tys. szynszyli, 250 tys. lisów oraz 600 tys. norek.

Można powiedzieć, że zwierzęta żyjące na wolności mają lepiej, bo nawet jeśli zostają zabite na futra, to przynajmniej mają szanse przebywać wcześniej w dużo lepszych warunkach. W sumie do XIX wieku polowania były główny sposobem na dostarczanie futer, fermy to stosunkowo nowy wynalazek. Stały się koniecznością gdy nieracjonalna gospodarka łowiecka sprawiła, że populacje części cenionych gatunków zmniejszyły się tak bardzo, że stanęły przed widmem wyginięcia. Do tego doszedł jeszcze większy popyt na futra i w efekcie zaczęto tworzyć fermy. Przemysłowa hodowla sprawiała, że zwierzęta były łatwiej dostępne no i oczywiście było ich więcej. Hodowla dotyczyła różnych gatunków nie tylko tych najbardziej popularnych dzisiaj ale również szopów praczy, tchórzofretek, jenotów i nutrii.

YouTube Preview Image

Czy działania przeciwników futer przynoszą jakieś efekty? Cóż trudno powiedzieć czy mniejsza popularność futer, w niektórych krajach jest wynikiem tych akcji. Być może doszły do tego czynniki ekonomiczne bo futra do najtańszych nigdy nie należały. Niemniej można chyba powiedzieć, że istniej pewna presja, która sprawia, że przykładowo w Wielkiej Brytanii nie jest modna pokazywanie się w futrach. Trzeba też być krytycznym wobec niektórych akcji, które pokazywały, że są i tacy działacze, według których można chronić zwierzęta kosztem ludzi. Tak było w przypadku oblewania modelek w futrach farbami, klejami czy innymi czasami szkodliwymi dla zdrowia substancjami. Można powiedzieć, że tego typu akcje wpływają negatywnie na opinię społeczną i na pewno nie przysparzają zwolenników ich inicjatorom a co za tym idzie całej sprawie.

Leave a Reply

Czytają nas
Ankieta Ubezpieczeniowa

Czy uważa Pan/Pani zakup w Internecie za bezpieczny?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...