*/ .recentcomments a{display:inline !important;padding:0 !important;margin:0 !important;}

NIK skontrolował schroniska dla zwierząt

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading ... Loading ...

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport o stanie schronisk dla zwierząt w naszym kraju. Według niego większość schronisk jest przepełnionych, a codziennie przybywa w każdym z nich cztery zwierzęta. Sytuacja, w jakiej znajdują się bezdomne koty i psy jest z każdym rokiem coraz gorsza, mimo tego urzędnicy są nią zainteresowani w bardzo małym stopniu.

Ubezpieczenia psa i kota – zobacz

Jedynie w 1/3 gmin realizowane są programy, których zadaniem jest przeciwdziałanie bezdomności wśród zwierząt. W więcej niż połowie schronisk, które podlegały kontroli zwierząt było więcej niż miejsc dla nich. Czasem owo przepełnienie wynosiło nawet 50 %. Kolejnym problemem jest to, że w wielu schroniskach nie ma boksów z dachami jak również izolatek. Były też i takie, które w ogóle nie posiadały wybiegów albo takie, w których wybiegi posiadały miękki błotnisty teren, na którym ziemia mieszała się z odchodami.

YouTube Preview Image

NIK zwraca uwagę, że ciągle jeszcze w naszym kraju nie wprowadzono rozwiązań, które są skuteczne w redukowaniu liczby psów i kotów bezdomnych. Samorządy płacą tylko osobom czy firmom, które owe psy i koty łapią oraz finansują ich przebywanie w schronisku. Niemniej, jak zauważa Izba, jest to jedynie likwidowanie skutku, a nie przyczyny. Stwierdza też, że dużą skutecznością charakteryzują się takie metody jak akcje darmowych sterylizacji i kastracji, znakowanie w połączeniu z elektronicznymi rejestrami znakowanych zwierząt oraz niepobieranie opłat adopcyjnych.

Z raportu wynika, że gminy opłacają pobyt czworonogów w schroniskach regularnie, jednak mniej więcej połowa z nich nie posiada wymagań, które schroniska powinny spełniać. Innymi słowy brak jest jakichkolwiek wytycznych i kryteriów. Tak jakby część gmin chciała po prostu zapłacić i nie przejmować się więcej tym problemem. Podobnie zresztą jest z płaceniem za usługi wyłapywania czworonogów. Co trzecia z nich nie domaga się od wyłapujących żadnego zezwolenia na prowadzenie tego typu działalności. Według NIK może to prowadzić do sytuacji, w której zwierzęta będą trafiać do osób zupełnie nie przygotowanych do opieki nad nimi, skupiających się głównie na osiąganiu jak największych zysków.

 

Raport stwierdza, że gminy uciekają od odpowiedzialności za schroniska przez to, że mocno ograniczają obowiązki związane z nadzorowaniem osób czy podmiotów, które schroniska prowadzą. Tak naprawdę jakiejkolwiek kontroli podlegają jedynie schroniska należące do samorządów. Te prywatne nie podlegają praktycznie żadnej kontroli. NIK stwierdza, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca, gdyż również utrzymanie zwierząt w schroniskach prywatnych jest finansowane z pieniędzy publicznych.

Zazwyczaj urzędnicy gminni nie mają pojęcia jakie zwierzęta przebywają w schronisku, czy dany osobnik jeszcze tam jest, a jeśli nie ma to co się z nim stało itp. Jeśli nawet w końcu ma miejsce jakaś kontrola, to zazwyczaj jest ona powierzchowna i nie wyjaśnia, ani nie zapobiega podstawowym problemom. A do takich według NIK należą: duża śmiertelność i zbyt duże zagęszczenie zwierząt na danej powierzchni. Przykładowo, mimo że w bytomskim schronisku przez 30 miesięcy odbyły się 53 kontrole, to w wyniku żadnej nie została wyjaśniona ani kwestia śmiertelność czworonogów będącej na poziomie 50 % , ani też powtarzające się często ucieczki zwierząt.

Zaleceniem Najwyższej Izby Kontroli jest zastosowanie większego nadzoru, jeśli chodzi o sposób wykorzystania pieniędzy przeznaczonych na walkę z problemem bezdomności zwierząt. Najwięcej zastrzeżeń podczas kontroli NIK odnosiło się do sytuacji sanitarnej i zbyt dużej liczby osobników na danej najczęściej niedużej powierzchni. W raporcie zauważono, że  coraz bardziej popularne są różnego typu hotele, w których mogą przebywać psy, koty i inne zwierzęta. Problem z nimi jest jednak taki, że nie ma żadnych przepisów, które żądałyby od tego typu placówek spełnienia jakichś wymagań, nikt też ich nie nadzoruje.

NIK zaznacza, że zwiększenie liczby adopcji zwierząt przebywających w schroniskach była możliwa jedynie dzięki zaangażowaniu samych pracowników takich placówek oraz wolontariuszy. Dobrze ocenione zostały również wszelkie akcje edukacyjne i informacyjne

Leave a Reply

Czytają nas
Ankieta Ubezpieczeniowa

Czy uważa Pan/Pani zakup w Internecie za bezpieczny?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...