*/ .recentcomments a{display:inline !important;padding:0 !important;margin:0 !important;}

Archive for the ‘Ubezpieczenia w ZUS’ Category

Mniej osób decyduje się na zmiany OFE

Listopad dla Otwartych Funduszy Emerytalnych to ostatni miesiąc, w którym odbyła się sesja transferowa przed wejściem w życie zakazu akwizycji na rzecz zmiany funduszu.

W sesji tej 130,6 tys. Osób zdecydowało się na zmianę Funduszu, który będzie dbał o ich ubezpieczenia emerytalne. Oznacza to, że zmianę dokonało o 2,8 tys. osób więcej niż w sesji, która odbyła się trzy miesiące wcześniej. Patrząc jednak na cały rok 2011 można stwierdzić, że zmiany funduszu dokonało 5 % mniej klientów niż w roku ubiegłym. Zrobiło to bowiem 573 tys. osób.

Mniejsza liczba transferów jest związana ze zmniejszeniem liczby sprzedawców zatrudnionych przez Fundusze, jak również innym sposobem wynagrodzenia oraz tym, że Powszechne Towarzystwa Emerytalne wypowiedziały część umów akwizycyjnych. Do tych zmian przyczyniła się zapowiedź wprowadzenia wspomnianego zakazu akwizycji.

Bilans rezygnacji dotychczasowych i przejścia nowych był dodatni dla 6 OFE. Tak samo jak w sierpniu, również teraz najwięcej zyskały fundusze Aegon OFE oraz  PKO BP Bankowy OFE. Pierwszy z nich pozyskał 19,6 tys. Klientów a drugi 10,5 tys. Za nimi uplasował się Amplico OFE z 7,6 tys. nowych konsumentów. Dodatnie wyniki uzyskały również kolejno Generali OFE, do którego przy6było 4,2 tys. Członków, Axa OFE, które zyskało 3,7 tys. klientów i Warta OFE z 700 dodatkowymi osobami.

Na samym końcu znów wylądowały największe fundusze. Aviva OFE stracił per saldo 20,1 tys. konsumentów a INNG OFE  8,2 tys. członków. Niespodzianką jest wynik Nordea OFE, który pierwszy raz od trzech lat uzyskał ujemny bilans. Stracił on bowiem 7,4 tys. osób, mimo że w sierpniu plasował się w czołówce funduszy, które uzyskały wynik dodatni.

W roku 2012 na mocy zakazu akwizycji jedynym sposobem zmiany OFE będzie wypełnienie odpowiedniego formularza i przesłanie go drogą pocztową do funduszu. Zapewne to wpłynie jeszcze bardziej na zmniejszenie liczby transferów w ramach OFE. Dotychczas bowiem wyglądało to w ten sposób, że do klienta dzwonił agent, proponował mu spotkanie, w trakcie którego załatwiano wszystkie niezbędne formalności.

Szykuje się pozew emerytów przeciwko ZUS

Po pozwie przedsiębiorców, kolejna grupa składa pozew zbiorowy przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych, tym razem chodzi o ubezpieczenia emerytalne, a dokładniej o wstrzymanie wypłaty świadczeń od października. Osoby, które się zdecydowały na ten krok żądają zadośćuczynienia z uwagi na to, że otrzymali błędne informacje od pracowników ZUS. Ci bowiem wydali im przed 1.01.2011 roku decyzję o przyznaniu świadczeń emerytalnych, przy czym nowi emeryci nie musieli zwalniać się z pracy. Gdy przepisy się zmieniły otrzymali informacje, że muszą zrezygnować z pracy albo wypłata emerytury zostanie im wstrzymana. Owo zwolnienie przyczyniło się do gwałtownego pogorszenia sytuacji materialnej.

Organizatorem grupy, która chce złożyć pozew jest Marian Strudziński mieszkający w Radomiu. Czuje się on oszukany, gdyż po kilku miesiącach od decyzji o przyznaniu mu emerytury, która przecież zapadła zgodnie z obowiązującym prawem, zmieniono zasady, na jakich ma być ona wypłacana. Tymczasem on już wcześniej złożył do banku wniosek o kredyt, oparty o dochody osiągane z pracy i emerytury łącznie. Według niego ustawodawca zupełnie nie przejmował się potencjalnymi skutkami wprowadzenia nowych zasad również dla tych, którzy emerytury już pobierali.

Dlatego też Pan Marian szuka innych emerytów, którzy znaleźli się w zbliżonej do jego sytuacji. Podstawą do staranie się o zadośćuczynienie ma być przepis Kodeksu Cywilnego (art. 417 par. 2), który pozwala na staranie się o odszkodowanie od instytucji publicznej sprawującej władzę publiczną za szkodę, która powstała w wyniku aktu normatywnego, który jest niezgodny z konstytucją. Oczywiście by stwierdzić, że w tym przypadku ten przepis ma zastosowanie potrzebny jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego.

Radcy prawni sugerują, by każda osoba, która che wystąpić z pozwem przeciwko ZUS najpierw powinny zrobić wszystko co można, korzystając z drogi postępowania odwoławczego od decyzji ZUS o wstrzymaniu wypłaty emerytury. Dopiero wtedy bowiem można zwrócić się ze skargą do Trybunału Konstytucyjnego by ten stwierdził czy wspomniany przepis ustawy, na mocy której zmieniły się zasady, na jakich funkcjonują czy też nie.

Wielu ekspertów w rozmowach na ten temat przypomina, że aktualnie bycie zatrudnionym w trakcie pobierania emerytury jest zgodne z prawem, jeśli emeryt wpierw rozwiąże umowę o pracę, później zaś zatrudni się z powrotem nawet u tego samego pracodawcy. Tak więc wystarczy osiągnąć wiek emerytalny, by nadal móc pracować i pobierać emeryturę. I takie rozwiązanie spotyka się z ich krytyką, bo tak naprawdę przepis wymagający zwolnienia się pracownika nawet na jeden dzień nie ma żadnego logicznego uzasadnienia. Jego skutkiem jest jedynie stawianie w gorszej sytuacji części osób podlegających ubezpieczeniom społecznym.

Stoi to też w sprzeczności z reformą emerytalną, która jako jedyne kryterium przejście na emeryturę ustaliła osiągnięcie wieku emerytalnego. 1.07.2000 r. wszedł przepis, który wprowadził kolejny warunek – mianowicie zrezygnowanie z zatrudnienia, następnie zniesiono go i 8.01.2009 r. przestał obowiązywać, w tym roku znów go przywrócono.

Eksperci są przeciwni praktyce polegającej na zawieszaniu wypłaty emerytur osobom,  które uzyskały prawa do nich na podstawie wcześniejszych przepisów (przed 31.12.2010). Niektórzy prawnicy mówią o naruszeniu zasady, która chroni prawa nabyte obywateli, a która obowiązywać powinna w demokratycznym państwie. Tym bardziej, że tracą na tym właśnie obywatele, którzy prawo do świadczeń emerytalnych przy jednoczesnej pracy uzyskali zgodnie z prawem.

Niektórzy twierdzą, że przepisy nowej ustawy naruszają przepisy konstytucji mówiące o równości każdego obywatela Polski w życiu społecznym. W gorszej sytuacji są osoby, które zatrudnione były w sektorze publicznym, gdzie obowiązują konkursy na dane stanowiska. Nie mają one bowiem możliwości zwolnienia się na jeden dzień i ponownego powrotu do pracy.

Jednak tak naprawdę nie wiadomo jaką decyzję podejmie Trybunał Konstytucyjny. Już bowiem w roku 2006 wydał on opinię, ze istniejący wcześniej przepis tego typu był zgodny z ustawą zasadniczą. Poza tym nawet jeśli uzna, że jest on w sprzeczności z konstytucją, to może wydać wyrok, który nie będzie działał wstecz.

 

Co dalej z ubezpieczeniami emerytalnymi?

Ubezpieczenia emerytalne w Polsce prowokują do dyskusji osoby reprezentujące różne środowiska. Wszyscy są zgodni co do tego, że konieczne są zmiany – problem pojawia się gdy trzeba przejść do szczegółów. Tak też jest w przypadku rozmów między przedstawicielami rządu, pracodawców i związków zawodowych.

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych już wcześniej przedstawiło swoje propozycje dotyczące działania OFE. Według szefa Porozumienia Szymona Guza kwestią kluczową jest uniemożliwienie niektórym unikania płacenia składek na ubezpieczenia emerytalne. Według niego niezależnie od tego czy ktoś pracuje na umowę o pracę, czy o dzieło albo też jest samozatrudniony, powinny go obowiązywać te same zasady odprowadzania składek.

W odpowiedzi na te postulaty rząd, póki co, wysunął propozycję, by składki na odprowadzały również osoby pracujące na umowę o dzieło, w sytuacji gdy jest to ich jedyne źródło zarobku. Michał Boni mówił o tym przy omawianiu zjawiska tzw. umów śmieciowych i umów o dzieło. Chodziło o to, by zmniejszyć ich liczbę na rynku pracy, co miałoby poprawić sytuację, jeśli chodzi o stabilność zatrudnienia, szczególnie ludzi młodych.

Państwowe ubezpieczenia emerytalneWedług Jeremiego Mordasewicza z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, gdyby rozwiązanie proponowane przez Ministra Boniego weszło w życie, zwiększyłoby koszty tego typu pracy średnio o 30 %. Uważa jednak, że warto te koszty ponieść pod warunkiem, że wprowadzenie tej zasady będzie częścią składową całego pakietu, zmierzającego do upowszechniania systemu, w którym funkcjonują ubezpieczenia społeczne. Jego zdaniem ujednolicenie zasad płacenia składek powinno dotyczyć również osób, które pracują w takich branżach jak górnictwo, służby mundurowe i rolnictwo.

Różnice między stronami debaty pojawiają się w kwestii wieku emerytalnego. Pracodawcy chcieliby, żeby powoli się on obniżał, związki zawodowe chcą, by powiązać go ze stażem pracy.

Póki co rząd ma przed sobą sprawę dużo pilniejszą – chodzi o ubezpieczenia zdrowotne rolników. Polskie Stronnictwo Ludowe ma własne propozycje, z kolei Minister Boni pracuje nad własnymi. Według jednego z możliwych wariantów, które przygotowuje składka na to ubezpieczenie powinna wynosić 9 % od osiąganych dochodów. Według Premiera Pawlaka ostateczna decyzja w tej sprawie powinna zapaść po uzgodnieniach między koalicjantami.

 

Prezydent przegrywa z FOR w sprawie informacji o zmianach w OFE

Mikołaj Barczentewicz jest studentem prawa współpracującym z Forum Obywatelskiego Rozwoju, jest to fundacja założona przez prof. Leszka Balcerowicza. Jakiś czas temu złożył on skargę na to, ze prezydent nic nie robi w sprawie rozpatrzenia wniosku dotyczącego udostępnienia informacji o ekspertyzach i prawnych opiniach, na których opierał się prezydent podpisując nowelizację ustawy regulującą ubezpieczenia społeczne w Polsce. Wniosek taki, Forum złożyło 15 lipca i nie otrzymało na niego żadnej odpowiedzi. 6 października Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał wyrok, który nakazuje prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu rozpatrzenie złożonego przez fundację wniosku.

Prezydent ma możliwość złożenia skargi kasacyjnej na ten wyrok. Jeśli to zrobi sprawę rozpatrzy Naczelny Sąd Administracyjny. W praktyce oznaczało by to, że kwestia ta zostałaby rozstrzygnięta za ok. 2 lata. Jeśli prezydent skargi nie złoży, będzie miał 2 miesiące na wykonanie wyroku. Uzasadniając decyzję Sądu, sędzia zaznaczył, że ekspertyzy i opinie prawne, do których dostępu domagało się Forum we wniosku, dotyczą publicznej sprawy i zapłacono za nie z publicznych pieniędzy, tym samym zaliczają się do informacji publicznej. Sędzia odrzucił argument, że nie należą do tej kategorii, gdyż prezydent nie był zobowiązany do korzystania z ekspertyz przed podjęciem decyzji o tym czy ustawę podpisać czy też nie.

Wcześniej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał dwa podobne wyroki dotyczące udostępnienia prawnych opini, na które powoływał się Bronisław Komorowski decydując się, że podpisze ustawę zmieniającą zasady na jakich funkcjonują ubezpieczenia emerytalne. Wyroki te były odpowiedzią na skargi złożone przez osobę prywatną oraz Fundację e-Państwo.

Najważniejszą zmianą wprowadzoną przez wspomnianą noiwelkizację było zmniejszenie składki na ubezpieczenia emerytalne, która trafia do Otwartych Funduszy Emerytalnych z dotychczasowych 7,3 % do 2,3 %. Sparwa ta wzbudziła sporo kontrowersji i sprzeciwów nie tylko ze strony organizacji ale również zwykłych obywateli. Nie któzy uznali, ze jedyną przesłanką tej zmiany było ratowanie sytuacji finansowej zakłądu Ubezpieczęń Społecznych a nie dobro przyszłych emerytów.

Celem Forum Obywatelskiego Rozwoju są działania, które sprzyjają większemu udziałowi obywateli w życiu kraju. Działania te należą najczęściej do kategorii edukacyjnej i informacyjnej oraz mobilizującej do konkretnych działań.

Problemy z emeryturami dla mundurowych

Przedstawiciele związków zawodowych służb mundurowych alarmują, że aktualne zasady na jakich funkcjonują ubezpieczenia emerytalne tych grup zawodowych nie traktują wszystkich sprawiedliwie. Te osoby bowiem, które zaczęły służbę przed rozpoczęciem reformy emerytalnej, czyli przed 1.01.1999 są zobowiązane do wybrania: czy chcą otrzymywać emeryturę wypłacaną prze ZUS, czy mundurową, ci zaś, który zaczęli pracę po reformie, mogą dostawać dwa świadczenia.

www.ubezpieczenia-web.pl/ubezpieczenia-spoleczne-emerytalne-ofe

Sytuacja ta została spowodowana zmianami, których dokonywano wcześniej, a które nie do końca zostały przemyślane. Wszyscy mundurowi, rozpoczynający służbę po wspomnianej dacie przez 3,5 roku należeli do powszechnego sytemu emerytalnego, następnie 1.10.2003 roku przepisy uległy zmianie po raz kolejny. Nowelizacja ustawy, która regulowała ubezpieczenia społeczne, sprawiła, że służby mundurowe oraz zawodowi żołnierze znów zostali przypisani do zaopatrzeniowego systemu emerytalnego. W związku z tym ów 3,5 letni okres liczy się podwójnie gdy ustalane są uprawnienia emerytalne. Pierwszy raz, gdy nabywane jest prawo do świadczenia mundurowego, drugi, gdy ustala się emeryturę powszechną. To spowodowało też owe nierówne traktowanie osób pracujących w służbach mundurowych opisane na początku.

I nie chodzi tu tylko o konieczność wyboru rodzaju emerytury dla mundurowych, którzy pracowali do końca 1998 roku lecz również o sposób ustalenia wysokości świadczenia. Osoby, które rozpoczęły służbę po reformie mogą mieć bowiem problem z obliczeniem wysokości owej podwójnej emerytury. Wszystko dlatego, że przepisy dotyczące tej kwestii nie są do końca jasne. Być może w poszczególnych przypadkach potrzebne będą rozstrzygnięcia sądowe. Ustawa, która reguluje powszechne ubezpieczenia emerytalne zawiera przepisy, które nie są spójne z zapisami ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym służb mundurowych.

Według ekspertów najprostszym rozwiązaniem tych problemów byłoby objęcie wszystkich mundurowych powszechnym systemem emerytalnym. Składki z tego tytułu odprowadzane byłyby przez komendy i w ten sposób, na podstawie zgromadzonych środków, ustalano by wysokość świadczenia emerytalnego.

Związki zawodowe przekazały swoje uwagi zespołowi, którego zadaniem było opracowanie założeń reformy ubezpieczeń emerytalnych służb mundurowych, niemniej z uwagi na brak czasu nie zaproponowano żadnych rozwiązań w tej kwestii. Dlatego też swoje postulaty przedstawią nowemu rządowi a przy braku zainteresowania z jego strony zwrócą się do Trybunału
Konstytucyjnego.

Czas zacząć oszczędzać na emeryturę

ofe emeryturaCoraz więcej Polaków zdaje sobie sprawę, że publiczne ubezpieczenia emerytalne nie zapewnią im świadczenia, z którego wysokości mogliby być zadowoleni. W związku z tym rośnie też przekonanie o konieczności dodatkowego oszczędzania na emeryturę czy to przez prywatne ubezpieczenie, czy też za pomocą innych instrumentów. Problemem jest zazwyczaj określenie jak wiele trzeba odkładać. Najczęściej doradcy finansowi sugerują, że np. małżeństwo. w którym małżonkowie mają ok. 30 lat powinni odkładać średnio 10 % swoich dochodów. Ogólna zasada mówi, że im większe są zarobki tym więcej powinno się oszczędzać. Niemniej mało skuteczne jest postanowienie sobie, że będzie się owszczędzać jak najwięcej. Najlepiej określić procentową wartość i systematycznie, co miesiąc ją odkładać. Według firmy doradczej jeśli wspomniane małżeństwo zdecyduje się na oszczędzanie mniejszych kwot pieniędzy, to kwota otrzymywanych świadczeń zmusi ich do ograniczenia swoich dotychczasowych wydatków.

Kolejna zasadą, o której trzeba pamiętać dotyczy terminu rozpoczęcia oszczędzania – im szybciej zaczniemy to robić, tym więcej odłożymy, im później, tym więcej trzeba odkładać miesięcznie by uzbierać oczekiwaną kwotę. Gdyby nasi przykładowi małżonkowie zaczęli oszczędzać w wieku lat 40, wówczas by osiągnąć podobne wyniki, musieliby odkładać 20 % swoich dochodów.  Jest to kwota, która dla wielu gospodarstw domowych jest granicą ciężką do przebycia. Jeśliby natomiast zwlekali kolejne 10 lat, wówczas musieliby przeznaczać na oszczędności połowę swoich zarobków co zazwyczaj jest niemożliwe albo przynajmniej bardzo trudne.

 Jak sie ubezpieczyc? < tu dowiesz sie wiecej!

Niemniej oszczędzanie warto zacząć niezależnie od swojego wieku, bo zawsze oznacza ono dodatkowe środki do emerytury. Tym bardziej, że nikt nie może nam na 100 % powiedzieć, iż dzisiejsze analizy co do wysokości emerytur z ubezpieczeń społecznych sprawdzą się. Być może sytuacja będzie jeszcze gorsza niż prognozowana.

 

Trzeba też pamiętać, że jeśli w naszej rodzinie średnia długość życia jest wyjątkowo długa to okres, w którym pobierać będziemy emeryturę również będzie prawdopodobnie dłuższy. Tymczasem w swoich analizach doradcy finansowi biorą pod uwagę statystyczną długość życia Polaków i Polek.

Bezcenne kończyny i nie tylko czyli ubezpieczenia gwiazd

Znani aktorzy, piosenkarze, ludzie mediów określani mianem gwiazd mają różne zwyczaje, które dla przeciętnego człowieka są ekstrawagancją. Jedną z nich jest wykupywanie ubezpieczenia dla poszczególnych części ciała. Jest to zrozumiałe w sytuacji gdy chodzi o te części ciała, dzięki którym celebryci mogą wykonywać swoją pracę, a co za tym idzie są źródłem zarobku dla nich, w niektórych jednak przypadkach można to uznać za wyraz próżności. O zawrót głowy mogą też przyprawić kwoty na jakie owe opiewają.

Bardzo popularne, wśród wielu osób ze wspomnianego środowiska, jest ubezpieczenie swoich nóg, oczywiście chodzi w tym przypadku przede wszystkim o kobiety będące aktorkami i mężczyzn będących piłkarzami. Zacznijmy od tych pierwszych Jamie Lee Curtis wykupiła polisę chroniącą nogi na kwotę 2,8 mln dolarów. Trochę mniejsze ubezpieczenie, bo na 2,3 mln dolarów, posiada Heidi Klum. Kwoty te jednak bledną w porównaniu do polis piłkarzy. Rekordzistą jest Christiano Ronaldo, który posiada ubezpieczenie nóg o wartości 144 mln dolarów. Mniej więcej połowę mniejszą polisę ma David Beckham – 70 mln dolarów. Ale i tych panów przebija Mariah Carey, u której suma ubezpieczenia wynosi 1 mld dolarów.

Po nogach czas na pośladki – tutaj prym wiedzie Jeniffer Lopez, z tym że informacje o kwocie ubezpieczenia w tym przypadku są nieoficjalnie. Jedni mówią, że jest to 27 mln dolarów inni, że 300 mln. Pewne jest tylko, iż kwota jest duża. Wiadomo natomiast, że pośladki Kylie Minogue są według niej samej warte 5 mln dolarów.

Konsekwentnie przesuwamy się coraz wyżej. Biusty niezależnie od tego, czy naturalne, czy silikonowe, również są ubezpieczane przez gwiazdy. Madonna posiada ubezpieczenie piersi o sumie 2 mln dolarów. Przebiła ją mniej znana piosenkarka Dolly Parton, która wykupiła polisę wartą 3,8 mln dolarów.

I w końcu dotarliśmy do twarzy. Julia Roberts ubezpieczyła tą część siebie na 30 mln dolarów zaś Amence Ferreri na 10 mln dolarów.

YouTube Preview Image

Plany oszczędności w ubezpieczeniach społecznych

Zarówno Zakład Ubezpieczeń Społecznych jak i Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego zachęcają ubezpieczone w nich osoby do zakładania rachunków bankowych, tak by świadczenia rentowe czy emerytalne mogły być przelewane bezpośrednio na nie, zamiast dostarczania gotówki pocztą. Starsi ludzie niechętnie jednak dostosowują się do nowych zaleceń. Dodatkowo w coraz większej liczbie gmin trzeba się przyzwyczaić do kolejnej zmiany – pieniądze przynoszą pracownicy firmy In Post a nie listonosze Poczty Polskiej jak było dotychczas.

 ubezpieczenie spoleczne < wiecej

Resort Finansów chciałby, żeby w okresie od 2 do3 lat udało się osiągnąć stan, w którym 75 % świadczeń rentowych i emerytalnych wpłacana będzie właśnie na konta. O tych zamorzeniach za pomocą pism wysłanych do ubezpieczonych poinformowały obie wspomniane instytucje. Aktualnie więcej niż połowa uprawnionych do tych świadczeń, odbiera je w postaci gotówki dostarczanej przez listonoszy.

Mimo niechęci starszych osób i argumentacji, że w niektórych miejscowościach nie ma bankomatów, działania te mają mocne podłoże finansowe. W ciągu roku wysyłanie pocztą świadczeń kosztuje ZUS 300 mln zł, gdyby te same świadczenia przelewać na rachunki koszt wyniósłby 30 mln zł. Również KRUS mogłoby sporo zaoszczędzić bo aktualnie aż 75 % świadczeń wypłaca za pośrednictwem poczty.

Ani ZUS ani KRUS nie mogą jednak na nikogo nałożyć obowiązku założenia konta, więc prawdopodobnie część świadczeń i tak będzie przesyłana w formie gotówkowej, tyle że coraz częściej poczta przegrywa ze wspomnianym na początku In postem. Przykładowo w 46 gminach na Pomorzu już w październiku ta firma będzie przekazywała świadczenia z KRUS. Oczywiście na świadczeniobiorców zmiana ta nie będzie miała żadnego wpływu.

Poczta Polska nie rezygnuje jednak i w ramach konkurencji chce zaproponować konsumentom możliwość założenia darmowego konta pocztowego, dzięki czemu każdy jego posiadacz będzie mógł otrzymywać również bezpłatnie pieniądze do swojego domu. Widać więc, że plany oszczędności, które chce realizować ZUS i KRUS, wpływają nie tylko na świadczeniobiorców ale również wzmagają konkurencję na rynku pocztowym.

Ubezpieczenie kredytu chroni bank nie ciebie

ubezpieczenia dolaczane do kartMimo tego, że przy zaciąganiu kredytu hipotecznego musimy wykupić przynajmniej jedno ubezpieczenie, a w niektórych przypadkach więcej, to trzeba pamiętać, że te ubezpieczenia nie maja chronić nas ale bank. Tymczasem, niektórzy konsumenci budują na fakcie kupna tych polis swoje złudne poczucie bezpieczeństwa finansowego. W przypadku polis, które bank wymaga od kredytobiorców, to bank a nie klient jest podmiotem uprawnionym do występowanie o odszkodowanie. Oczywiście nie musi to robić, tak samo nie musi też wchodzić na drogę sądową jeśli ubezpieczyciel odmówi wypłaty świadczenia. Dlaczego piszę, że nie musi? No bo czasami mniej czasochłonne i kosztowne jest ściągnięcie zaległych należności ok klienta, mimo że ma on problemy z regularnymi spłatami. Tym bardziej, że zabezpieczeniem kredytu jest kredytowana nieruchomość, którą w razie potrzeby bank może sprzedać.

Zobrazujmy to przykładem z życia, który wprawdzie nie wiąże się z kredytem hipotecznym ale zasada działania jest ta sama. Pewne małżeństwo w roku 2008 wzięło kredyt konsolidacyjny na kwotę 130 tys. zł.. Warunkiem jego otrzymania było ubezpieczenie na życie, które oboje małżonków wykupiło wpłacając składkę w wysokości 4,7 tys. zł za pięć lat z góry. Jako zabezpieczenie kredytu posłużyła hipoteka posiadanego przez nich mieszkania. 8 miesięcy po zaciągnięciu kredytu zmarł mąż, żona sądziła, iż w tej sytuacji odszkodowanie z ubezpieczenia zostanie przeznaczone na spłatę kredytu tak bowiem wyjaśniła jej konieczność wykupienia ubezpieczenia pracownica banku. Ubezpieczyciel jednak wydał decyzję odmowną i nie wypłacił odszkodowania. Powodem było stwierdzenie przez lekarza współpracującego z firmą, że ubezpieczony ukrył fakt iż miał chore serce. Według żony mąż raz tylko był w szpitalu i generalnie nie chorował zaś powodem zgonu była sepsa co wykazała zlecona sekcja zwłok. Posiada ona niezbędną dokumentację medyczną, która potwierdza to co mówi, niestety nie ma możliwości odwołania się od orzeczenia towarzystwa ubezpieczeniowego bo uprawniony do tego jest jedynie bank i nie zgodził się na przyznanie swojej klientce praw do tego typu działań. Teraz kobieta nie jest w stanie samodzielnie spłacać zaciągniętych wcześniej zobowiązań. Bank póki co czeka na zakończenie postępowania spadkowego, tyle tylko, że jedynym spadkiem kobiety jest mieszkanie, w którym mieszka, a które jest zabezpieczeniem kredytu.

 

Ten przypadek nie jest odosobniony. Banki po prostu wiedzą co w takich sytuacjach jest dla nich łatwiejsze i takie rozwiązania wybierają. Często chodzi właśnie o blokowanie przez bank możliwości odwołania się albo też nie występowanie o odszkodowanie.

Oto kolejny przykład – tym razem z jednej ze skarg, które trafiły do Rzecznika. Po śmierci kredytobiorcy, który wcześniej wykupił odpowiednie ubezpieczenie bank zażądał by spłatę zobowiązań przejęli spadkobiercy. Gdy otrzymali wezwanie do uregulowania długu zapłacili żądaną kwotę, później jednak zwrócili się z pytaniem do Rzecznika czy kredyt posiadał ubezpieczenie. Dowiedzieli się, że polisa była wykupiona, tyle tylko, że bank nie podjął żadnych kroków w celu uzyskania odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej.

 

Dzięki takiemu postępowaniu banki nie ponoszą takich kosztów jak w sytuacjach gdyby w razie odmowy wypłaty odszkodowania z ubezpieczenia trzeba było pozwać ubezpieczyciela do sądu. Wystąpienie do spadkobierców jest dużo tańsze i prostsze. Jest też powód, o którym się raczej nie mówi a mianowicie fakt, że to co kredytobiorcy płacą jako składkę na ubezpieczenie w rzeczywistości tylko w części nią jest i ta część trafia do ubezpieczyciela. Pozostała kwota to ukryta przez bank opłata z tytułu udzielenia kredytu. Zazwyczaj ubezpieczyciel dostaje 10 % a bank 90 %. Kwota dla banku zmniejsza się wraz ze wzrostem jego szkodowości w oczach firmy ubezpieczeniowej. Innymi słowy im więcej odszkodowań otrzymuje tym jest ona mniejsza.  Tak więc jak widać jest to kolejny powód, dla którego bankom nie opłaca się korzystania z wykupionych przez klientów ubezpieczeń. Niestety działania te są zgodne z obowiązującymi przepisami prawa.

Wyższe renty i emerytury? To możliwe

W końcu weszły w życie przepisy nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach. Dzięki temu osoby, które wcześniej nie miały możliwości wyliczenia kapitału początkowego z uwagi na zbyt krótki okres zatrudnienia po reformie (poniżej 6 miesięcy), teraz będą mogły o to wystąpić do ZUS. Ponadto osoby w wieku emerytalnym będą mogły same wybrać 10 lat, z których ma być obliczony ich kapitał początkowy nie jest on ograniczony niczym w swoim wyborze. Oczywiście by ZUS ustalił ten kapitał emeryt musi przedłożyć dokumenty, które potwierdzą wysokość zarobków w wybranym okresie.

Prawo do ponownego przeliczenia kapitału początkowego mają również ci, którzy otrzymują już świadczenia rentowe lub emerytalne. Nie należy jednak się spodziewać, że jeśli okaże się,  iż emerytowi przysługuje wyższe świadczenie otrzyma on wyrównanie za poprzednie lata. Po prostu emerytura w nowej wysokości będzie wypłacana od momentu ponownego przeliczenia kapitału.

Nowe przepisy zmieniają nie tylko ale i rentowe. Zaczęły bowiem obowiązywać nowe zasady, na jakich ustala się prawo do rent z powodu całkowitej niezdolności do pracy, pracowników, którzy są w wieku powyżej 30 lat. Warunkiem otrzymania renty będą odpowiednio długie okresy, w których odprowadzali składki na ubezpieczenia społeczne – dla kobiet powinien on wynosić 30 lat, zaś dla mężczyzn – 35 lat. Dotychczas takie osoby musiały wykazać, że w okresie 10 lat od złożenia wniosku o rentę, przynajmniej przez 5 lat odprowadzały składki, co nieraz w przypadku osób długotrwale bezrobotnych było niemożliwe, mimo że wcześniej posiadały długi staż pracy.

Nowe przepisy ułatwiają też starania o zasiłek pogrzebowy. Dotychczas w ciągu 12 miesięcy od śmierci bliscy zmarłego musieli złożyć wniosek o wypłatę zasiłku. Teraz ten czas będzie liczony od dnia pogrzebu, co jest ułatwieniem dla osób, których bliscy zmarli za granicą a oni dowiedzieli się o tym stosunkowo późno. Teraz więc mogą sprowadzić ciało zmarłego do kraju, wyprawić pogrzeb i dopiero wystąpić o zasiłek.

Czytają nas
Ankieta Ubezpieczeniowa

Czy uważa Pan/Pani zakup w Internecie za bezpieczny?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...