*/ .recentcomments a{display:inline !important;padding:0 !important;margin:0 !important;}

Archive for the ‘Ubezpieczenie mieszkania’ Category

Majątkowe assistance – nowe ubezpieczenie już niedługo

Ubezpieczenie assistance w Polsce ciągle jeszcze zazwyczaj kojarzy się z polisą samochodową, choć coraz bardziej popularne stają  również assistance domowe i medyczne. Produktem z tej kategorii, nie znanym jeszcze w naszym kraju, jest majątkowe ubezpieczenie assistance, z które korzystają już obywatele takich krajów jak Wielka Brytania, Niemcy, Holandia, Finlandia i wielu innych. Aktualnie Polygon Poland pracuje nad wprowadzeniem takiego ubezpieczenia do oferty dwóch firm ubezpieczeniowych działających na polskim rynku.

Majątkowe assistance to dodatkowa opcja, o którą można rozszerzyć ubezpieczenie domu, mieszkania czy innej nieruchomości, np. siedziby firmy. Usługi w ramach tej polisy zapewnia zewnętrzna firma, z którą klient kontaktuje się w razie potrzeby. Zobaczmy na czym one dokładniej polegają.

Produkt ten na Zachodzie jest często wykupywany przez małe i średnie przedsiębiorstwa. Według statystyk najczęstsze zdarzenia losowe, które powodują straty w takich firmach to kradzieże i wandalizm, które zdarzają się średnio co 3-4 lata, zalania, średnio co 10 lat, oraz raz na 50 lat – pożary. Ubezpieczenie to gwarantuje ekspresowe likwidowanie szkód spowodowanych czynnikami, które znajdują się w zakresie ochrony i mieszczą się w ustalonym w umowie limicie. Ów limit w krajach zachodnich mieści się w granicach od 500 do 5 tys. euro. Dzięki temu niwelowane są potencjalne straty jakie mogłyby wyniknąć z konieczności dłuższej przerwy w działalności przedsiębiorstwa. Bez takiej polisy przedsiębiorca musi zgłosić szkodę, czekać na przybycie rzeczoznawcy oraz na ekipę, która szkody zlikwiduje i w końcu na wypłatę odszkodowania. Natomiast w przypadku powsiadania ubezpieczenia zazwyczaj jeszcze tego samego dnia można wznowić działalność.

Majątkowe assistance sprawia, że firmy ubezpieczeniowe mogą rozszerzyć obsługę klienta o kolejny element – likwidację szkód, dzięki czemu uczynić ją bardziej kompleksową. Póki co bowiem działanie ubezpieczyciela sprowadza się do oszacowania wartości szkód i wypłaty świadczenia. Niemniej wraz ze wzrostem wymagań klientów, towarzystwa ubezpieczeniowe będą musiały rozszerzać swoje oferty.

Póki co  Polygon Poland nie zdradza, które firmy ubezpieczeniowe będą miały w ofercie majątkowe assistance. Wiadomo tylko, że odpowiednie umowy zostały już podpisane i produkt na pewno pojawi się w sprzedaży.

 

Dal humoru na przyszlosc jesli chcemy budowac dom a pozniej go ubezpieczyc :)

YouTube Preview Image

Sprzedaż ubezpieczeń w bankach

Polska Izba Ubezpieczeń opublikowała raport, który jest nowością na naszym rynku. Dotychczas bowiem takiej publikacji nie było. Dotyczy sprzedaży polis przez banki.

W ciągu pierwszych 6 miesięcy tego roku Polacy wydali 16 mld zł na ubezpieczenia na życie.

Z tego 8,5 mld firmy ubezpieczeniowe otrzymały przez pośrednictwo banków. Według przedstawicielki Izby – Małgorzaty Knut, wiele wskazuje na to, że w ciągu najbliższych miesięcy może nastąpić wzrost udziału banków w sprzedaży ubezpieczeń. 90 % polis, które sprzedają banki, to ubezpieczenia, które są dodawane do stricte bankowych produktów. Zazwyczaj są to wspomniane już polisy życiowe, które powiązane są z różnego typu kredytami. Dla banków są one jednym z zabezpieczeń spłacenia kredytu zaciągniętego przez klienta, dlatego też często są one obligatoryjne dla kredytobiorców. Czasami jest tak, że zakup takiego ubezpieczenia mają tylko pewne grupy klientów. Średnia wielkość rocznej składki wynosi 250 zł.

90 % ubezpieczeń na życie, które sprzedały banki, należy do kategorii produktów inwestycyjnych, są to więc ubezpieczenia z funduszami kapitałowymi, polisolokaty oraz produkty strukturyzowane. Średnie roczne wydatki na nie to 28 tys. zł.

W bankach Polacy kupili również 19 mln ubezpieczeń majątkowych. Firmy ubezpieczeniowe uzyskały z ich sprzedaży w sumie 9,63 mld zł, w tym za pośrednictwem banków wpłynęło do nich 0,66 mld zł. Według prezesa PIU w przypadku polis komunikacyjnych tak niski udział jest spowodowany tym, że nawet gdy ktoś bierze kredyt na zakup auta, to o tym, by ubezpieczyć samochód myśli dopiero wówczas, gdy go fizycznie kupuje. Dlatego też ubezpieczenia z tej kategorii, które sprzedają banki, to przede wszystkim polisy powiązane z kredytami hipotecznymi. Połowa z nich to obowiązkowe ubezpieczenie domu czy mieszkania, na zakup którego udzielany jest kredyt (1/5 wszystkich polis majątkowych sprzedawanych tą drogą) oraz ubezpieczenia niskiego wkładu i pomostowe.

80 % wszystkich kredytobiorców biorących kredytu hipoteczne wykupiło jakieś ubezpieczenie – zazwyczaj obowiązkowe w przypadków kredytów gotówkowych na taki zakup zdecydowało się 2/3 konsumentów.

Minister Hall oskarża samorządy, samorządowcy się bronią

W zeszłym tygodniu na swoim blogu Minister Edukacji wyraziła ubolewanie, iż samorządy nie wywiązały się z obowiązku przystosowania szkół do potrzeb reformy według której edukację szkolną miały zacząć sześciolatki. Wielu samorządowców uznało to za próbę zrzucenia na nich winy za nieudaną reformę dlatego też dziennik „Rzeczpospolita” postanowił sprawdzić na ile twierdzenie Pani Hall odpowiada stanowi faktycznemu.

Z analizy tej wynika, że jedynie ok. 4 % gmin nie wykorzystało dotacji przeznaczonej na stworzenie sześciolatkom odpowiednich warunków w szkołach.  Dokładnie 216 szkół podstawowych nie otrzymało tych środków, pozostałe zaś je wykorzystały.

Ubezpieczenia majątkowe

Według niepełnych danych posiadanych przez Resort Edukacji, we wrześniu do pierwszy klas trafiło ok 24 % wszystkich dzieci w wieku 6 lat. W ten sposób rodzice skorzystali z możliwości wyboru w tej kwestii. Co ciekawe również w szkołach dobrze dostosowanych do potrzeb młodszych pierwszaków, mało rodziców było zainteresowanych posłaniem swoich sześciolatków do pierwszej klasy.

W całej gminie Barany w województwie wielkopolskim w pierwszych klasach jest tylko 5 sześciolatków, mimo że wszystkie szkoły na jej terenie zostały dostosowane do ich potrzeb. Gmina wykorzystała dotację z Ministerstwa w wysokości 6 tys. zł, na każdą ze szkół, który w sumie jest 5. Dotacja została przeznaczona na materiały edukacyjne, zaś zakup odpowiednich mebli w klasach sfinansowała z własnych środków.

Również ¾ szkół w Katowicach wykorzystało wspomniane dotacje z programu „Radosna szkoła”. Mimo że Urząd Miasta deklaruje iż wszystkie placówki zostały przystosowane do potrzeb sześciolatków, trafiło do nich tylko 360 uczniów w tym wieku, co stanowi 15,5 % wszystkich, którzy mieli taką możliwość. Naczelnik Wydziału Edukacji nie potrafi podać powodów, dla których większość rodziców nie zdecydowała się na posłanie swoich pociech do pierwszej klasy.

Przedstawicielom samorządów nie podoba się możliwość przedłużenia wprowadzania reformy, którą dopuszcza minister Hall. Napisała ona, że zastanawia się nad zmianą przepisów, które póki co  wprowadziły obowiązek szkolny dla sześciolatków od następnego roku. Może więc być tak, że w 2012 r. musiałyby rozpocząć naukę tylko te maluchy, które przed 1 września skończyłyby 6 lat.

Prezydent Bolesławca twierdzi, że takie rozwiązanie lekceważy dwuletnie starania gminy o odpowiednie przygotowanie się do reformy. Samorząd przekonywał również rodziców by posłali dzieci do szkoły z uwagi na idącą za nimi subwencję oświatową.

Niektórzy uważają, że kwestia owej subwencji to prawdziwy powód rozważania przez Resort, możliwości wydłużenia reformy w czasie. Jeśli dzieci są w przedszkolach to samorządy nie dostaną na nie subwencji, jeśliby poszły do szkoły, w budżecie musiałyby się na ten cel znaleźć pieniądze.

 Ubezpieczenia zdrowotne

Niemniej Ministerstwo Edukacji zastrzega, że to co na swoim blogu napisała Pani Hall nie oznacza iż podjęto jakiekolwiek decyzje związane z wycofaniem czy opóźnieniem reformy. Póki co Resort czeka na zebranie pełnych danych, ze wszystkich gmin aby ustalić liczbę sześciolatków, które w tym roku rozpoczęły edukację szkolną. Rzecznik MEN wspomniał tylko, że są pewne wątpliwości co do reformy, oraz że będą one analizowane.

Resort twierdzi też, że tak małe zainteresowanie ze strony rodziców może być spowodowane brakiem promocji w niektórych gminach możliwości jakie daje reforma. Wspomniany rzecznik podaje przykład miasta Gdynia, w którym wiceprezydent osobiści zaangażował się w zachęcanie rodziców do zwiedzania szkół. Efektem jest to, że we wrześniu 60 % tamtejszych sześciolatków zostało pierwszoklasistami.

Nie wiadomo czy zmiana przepisów przez Ministerstwo, nastąpi czy też nie. Jeśli pozostałoby przy tych aktualnie obowiązujących to w roku 2012 w szkołach musiałoby się znaleźć miejsce dla 75 % uczniów, które skończyły 6 lat w tym roku, oraz dla wszystkich, sześciolatków z nowego rocznika. Psychologowie rozwojowi twierdzą, że tworzenie dużych klas dla maluchów sprawi, iż szkoły zamienią się w przechowalnię dzieci a nie w miejsce ich edukacji. To też jest według rzecznika Ministerstwa jeden z powodów dla których Minister Hall zastanawia się nad ewentualną zmianą przepisów.

Vienna Insurance Group – rekordowe wzrosty sprzedaży

Ubezpieczenie mieszkania domuVienna Insurance Group to koncern ubezpieczeniowy z Austrii działającym na terenie całej Europy. Jest jednym z liderów na rynkach ubezpieczeniowych w Austrii, Bułgarii, Rumunii, Słowacji oraz

Czechach i Turcji. W naszym kraju należą do niej  towarzystwa ubezpieczeniowe Benefiaa, Compensa. InterRisk i PZM. Cała grupa może pochwalić się sporymi wzrostami jeśli chodzi o sprzedaż ubezpieczeń  w okresie od stycznia do czerwca tego roku. Przypis składki grupy wyniósł o 42 % więcej niż w roku poprzednim, czyli 1,98 mld zł. przyniosły 1,29 mld zł, czyli niemal o 1/5 więcej niż w pierwszym półroczu 2010 roku. Stało się tak dzięki coraz wyższym składkom  za w firmach należących do grupy. Część majątkowa Compensy dała o 30 % większą sprzedaż polis, zaś w przypadku Benefii wzrost wyniósł 19 %.

ubezpieczenia samochodoweJeszcze większe wzrosty miały miejsce w przypadku ubezpieczeń życiowych. Prezes Vienna Insurance Group chwali się, że po trzech miesiącach tego roku grupa zajęła 7 miejsce w tym sektorze rynku ubezpieczeniowego. Przypis składki z tego typu polis wyniósł 691 mln zł, czyli 127 % więcej niż rok wcześniej. Tutaj do sukcesu najbardziej przyczyniła się Benefia, której sprzedaż wzrosła a 137 %, w przypadku życiowej części Compensy wzrost wyniósł 109 %. Tak duże wzrosty były możliwe dzięki dobrej sprzedaży polisolokat oraz produktów strukturalnych. W przypadku Benefii największe wzrosty przyniosła sprzedaż produktów życiowych bancassurance, czyli sprzedawanych we współpracy z bankami, a Compensa Życie zwiększyła sprzedaż głownie dzięki grupowym ubezpieczeniom na życie. Prezes grupy deklaruje dalszy rozwój jeśli chodzi o sprzedaż tych grup produktów.

W sumie cała grupa osiągnęła zysk w wysokości 66,7 mln zł, co stanowi niemal dwukrotność kwoty z poprzedniego roku (33,7 mln zł). Udział części majątkowej w tym wyniku wyniósł 43,2 mln zł, dla porównania rok wcześniej było to 18,6 mln zł. Część życiowa przyniosła zysk w kwocie 23,5 mln zł, czyli o 8,4 mln zł więcej niż w roku 2010.

Grupa Europa – mniejszy przychód, większy zysk

Europa

Serię publikacji swoich wyników finansowych za pierwsze półrocze tego roku przez firmy ubezpieczeniowe kontynuuje grupa Europa. Kwota zebrana ze składek spadła o 36 % w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Wówczas było to 3 mld zł a aktualnie 1,9 mld zł. Przyczyną tego stanu rzeczy jest przebudowa spółki sprzedającej ubezpieczenia na życie. Wiąże się to z przygotowaniami do wejścia w życie unijnej regulacji Solvency 2, która ma zacząć obowiązywać od roku 2013. Dlatego też TU Europa ogranicza sprzedawanie produktów z niskimi marżami i  wysokowolumenowych, zwiększa zaś sprzedaż polis długoterminowych. Prezes towarzystwa podkreśla jednak, że polisolokaty nie znikną z oferty firmy, niemniej stopniowo tego typu produkty są zastępowane przez ubezpieczenia z funduszami kapitałowymi. W omawianym okresie sprzedaż takich polis zwiększyła się o 200 % w wyniku czego przypis składek z tego tytułu wyniósł 0,5 mld zł.

Wprawdzie przychody spadły, jednak zysk, mimo tego wzrósł o 20 %. Wyniósł on 84 mln zł, zaś rok wcześniej 70 mln zł. To oczywiście zysk całej grupy. 43 mln zł tej kwoty wypracowała spółka sprzedająca (o 26 % więcej niż rok wcześniej), zaś 41 mln zł spółka życiowa.  Do wzrostu przychodów przyczyniły się mniejsza szkodowość i oczywiście dalsze przychody ze sprzedaży ubezpieczeń.

Prezes Europy na pytanie o ewentualne problemy, jeśli chodzi o ubezpieczenia kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich, odpowiedział, że mimo ostatnich wzrostów kursu tej waluty, szkodowość takich polis nie wzrosła. Dodatkowo słabsza pozycja złotego sprawia, że banki bardziej interesują się ubezpieczeniami nieruchomości, na zakup których udzielają kredytów. To dobrze rokuje dla Europy, gdyż banki są jej głównym kanałem sprzedaży. Ubezpieczenia towarzystwa można dziś kupić w 33 bankach. W zeszłym miesiącu firma wzbogaciła swoją ofertę o kolejny typ produktów – ubezpieczenia medyczne, które również mają być dostępne za pośrednictwem banków. Nadzieje pokłada w rozwoju sprzedaży polis turystycznych oraz tych skierowanych do małych i średnich przedsiębiorstw.

 

Wzrosty w Warcie

Pierwsze 6 miesięcy bieżącego roku zakończyły się dla Warty dobrymi wynikami. Część majątkowa osiągnęła zysk netto rzędu 73 mln zł, tymczasem rok wcześniej okres ten zakończył się stratą na poziomie 52 mln zł. Z polis życiowych udało się uzyskać 15 mln zł czyli 17 % mniej niż w roku ubiegłym. Mniejsze zyski tej spółki tłumaczone są inwestycjami mającymi na celu rozszerzenie sieci sprzedaży. Dzięki tej decyzji firma zwiększyła swój udział jeśli chodzi o ubezpieczenia na życie do 8,6 % (czyli o 0,5 %). do 9 % (czyli o 0,3 %). Poprawił się również wynik techniczny, który wyniósł 45 mln zł. Po pierwszych trzech miesiącach zeszłego roku był on ujemny i wynosił -189 mln zł. Gorzej jest z wynikiem technicznym spółki sprzedającej ubezpieczenia na życie.
W zeszłym roku wyniósł on 24 mln zł a w tym 20,5 mln zł.

 

Zarząd spółki majątkowej jest zadowolony z jej sytuacji finansowej.  Jej prezes stwierdził, że na zyski wpływ miały łagodniejsza zima, jak również poprawa selekcji ryzyka, jeśli chodzi o ubezpieczenia majątkowe. Pod koniec czerwca kwota odszkodowań wypłaconych w tym roku wynosiła 581 mln zł, czyli o 11 % mniej w stosunku do roku poprzedniego. Tak zwany wskaźnik szkodowo-kosztowy uległ zmniejszeniu ze 125 do 94 %. Dodatkowo Warcie udało się zmniejszyć koszty akwizycji.

Jeśli chodzi o część życiową Warty, to zarząd skupia się na plusach, którymi według niego jest zwiększenie przypisu składek z polis posiadających składki regularne. Grupowe ubezpieczenia na życie przyniosły przypis większy o 9 % a o 16 %.

Z końcem września Warta zaprezentuje założenia tworzonego budżetu na kolejne 3 lata. Jedną z kluczowych spraw w nowym budżecie mają być właśnie grupowe ubezpieczenia na życie. To już kolejna firma, która deklaruje chęć ekspansji i zwiększenie swoich udziałów w tej sferze rynku ubezpieczeniowego gdzie prym ciągle wiedzie PZU.

Ubezpieczenie domu i assistance w jednym

Dwie firmy ubezpieczeniowe: Uniqua i  Europ Assistance Polska rozpoczęły współpracę tworząc program ubezpieczeniowy o nazwie  UNIQA DOM Plus POMOC. Dotyczy on ubezpieczenia domu i mieszkania wraz ze znajdującym się wewnątrz mieniem ruchomym. Polisa jest dostępna w trzech wersjach Basis, Komfort oraz Europa.

Ubezpieczenie domu i assistance w jednym

Pierwszy z nich to opcja podstawowa. W jej ramach klient otrzymuje ubezpieczenie od rożnych zdarzeń losowych związanych z czynnikami atmosferycznymi oraz innymi jak również od pożaru. Drugi wariant ma rozszerzoną ochronę ubezpieczeniową. Dodatkowymi elementami jest ubezpieczenie od ryzyka zalania mieszkania, pękania różnych wewnętrznych części nieruchomości spowodowane niskimi temperaturami, rozbicia szyby, jak również od rabunku, kradzieży z włamaniem oraz zniszczenia mienia w wyniku wandalizmu. Najszerszy z wariantów – Europa -obejmuje jeszcze ryzyka związane z lawinami, osuwaniem się i zapadaniem oraz trzęsieniem ziemi.
Ale wspomniany program to nie tylko ubezpieczenie mieszkania. Dochodzą do tego również różnego typu usługi w ramach ubezpieczenia assistance. Ich zakres zależy od wkupionego wariantu polisy. W ramach świadczonych usług ubezpieczyciel pokrywa koszty zarówno akcji ratowniczych jak również napraw przeprowadzonych przez specjalistów. W zakresie assistance znajduje się również przewóz oraz przechowanie i dozór nad mieniem ubezpieczonego, naprawa sprzętu elektronicznego i w razie konieczności zorganizowanie i sfinansowanie noclegu w hotelu.

W ramach rozszerzenia ochrony klient może otrzymać gwarancję pomocy medycznej w przypadku nagłych zdarzeń na terenie naszego kraju. W jej zakres wchodzi sfinansowanie transportu medycznego, wizyty u lekarza lub pielęgniarki, dostawy potrzebnych lekarstw. Ubezpieczenie assistance może objąć również zorganizowanie opieki nad osobami bliskimi ubezpieczonego, które tego potrzebują (w nagłych sytuacjach kiedy np. w wyniku trafienia przez rodzica do szpitala, nie ma nikogo kto mógłby zająć się dziećmi) oraz pomoc w zorganizowaniu nauki dla dzieci chorych.

Dodatkowo każda osoba, która przystąpi do programu ma dostęp do działającej przez całą dobę infolinii, na której można zasięgnąć porad i otrzymać informacje dotyczące kwestii remontowo-budowlanych. Oprócz tego dostępne są jeszcze dwie infolinie – concierge oraz medyczna.

Ubezpieczenia dla bogatych

Ubezpieczenia dla osób majętnych nie są w Polsce zbyt rozwinięte, niemniej firmy ubezpieczeniowe mają w swoich ofertach coraz więcej polis atrakcyjnych dla tej grupy klientów.

Dane szacunkowe, które posiada PKO  wskazują, że w Polsce może być kilkadziesiąt tysięcy lub ok. 100 tys. Osób, które posiadają majątek (gotówka, lokaty, papiery wartościowe) o wartości ponad 1 mln zł. W związku z tym chętnych na tzw. ubezpieczenia luksusowe powinno być sporo tyle że w roku 2009 ten rynek niemal się zatrzymał. Przykładowo prawie zupełnie ustało zainteresowanie jeśli chodzi o ubezpieczenia koni. W ubiegłym roku nastąpiła niewielka poprawa, w tym zaś raczej wielkich zmian również nie należy się spodziewać.

Najbogatsza ofertę firmy ubezpieczeniowe oferują osobom pełniącym kierownicze funkcje w różnych firmach. Są to najczęściej ubezpieczenia mienia przedsiębiorstwa oraz ubezpieczenia odpowiedzialności zawodowej. Ta ostatnia polisa chroni przed konsekwencjami błędnych decyzji przy zarządzaniu firmą. Oczywiście nie chodzi tu o świadome działanie na jej niekorzyść. Ubezpieczenia te w branży określa się skrótem D&O od angielskiego wyrażenia  directors and officers. Z ankiety przeprowadzanej w środowisku brokerów, wynika, że w ubiegłym roku sprzedaż polis D&D mogła wzrosnąć o 25 %. Niestety nie wiąże się to z większą wartością składek z tego tytułu, ta pozostaje na podobny poziomie od roku 2007.

 

Ale bogaci ludzie nie żyją tylko pracą. Mają też swoje mienie, które trzeba należycie zabezpieczyć. Niedawno na polskim rynku pojawiła się polisa będąca wynikiem współpracy polskiego przedstawiciela  Lloyd’s of London z firmą Gras Savoye. Jest to ubezpieczenie domu lub mieszkania o szerokim zakresie ochrony ubezpieczeniowej. Chodzi tu szczególnie o przedmioty będące na wyposażeniu domu, również te wartościowe. Maksymalna wartość ubezpieczanej nieruchomości mieszkalnej to 20 ml zł. Ubezpieczenie obejmuje też majątek ruchomy, który klient zabiera w podróż. Dodatkowym atutem jest polisa OC w życiu prywatnym. Polskie firmy ubezpieczeniowe również dają możliwość zwiększenia sumy ubezpieczenia jeśli klient posiada drogi dom lub mieszkanie. Poszerzana jest też ochrona ubezpieczeniowa.

YouTube Preview Image

Jednym z najpopularniejszych ubezpieczeń, które ubezpieczyciele dodają do innych polis a banki do swoich produktów, np. do kart kredytowych, są różnego rodzaju assistance. Tutaj zakres proponowanych usług jest naprawdę zróżnicowany. Zaczyna się od napraw różnego typu sprzętu RTV, AGD itp. przez pomoc w szybkim zorganizowaniu wyjazdu po zwrot kosztów za szkody spowodowane przez domową pomoc pod nieobecność właścicieli.

Ciekawym przykładem jest ubezpieczenie dodawane do karty  Diners Club Golf. Obejmuje ono swoją ochroną torby i kijów golfowych podczas przelotu samolotem. Jeśli sprzęt zostanie utracony lub opóźni się jego dostarczenie, z ubezpieczenia finansowane jest wypożyczenie kijów i całego sprzętu do momentu odzyskania bagażu lub na czas wyjazdu.

Bogaci ludzie posiadają najczęściej drogie samochody. Tak więc kolejny typem polisy dla osób zamożnych, o którym powiemy są ubezpieczenia komunikacyjne. Firmy ubezpieczeniowe wyraźnie określają kiedy auto można nazwać luksusowym – mianowicie wówczas, gdy jego wartość wynosi od 200 tys. zł wzwyż. Sprzedaż ubezpieczenia AC takiego samochodu towarzystwa uzależniają od tego czy posiada on specjalny system ochrony i satelitarny system lokalizacji. Niektóre firmy ubezpieczeniowe dają możliwość wykupienia opcji rozszerzonej polisy. W przypadku ACV może to być, np. wypłata odszkodowania nawet jeśli samochód miał przeterminowane badanie techniczne. Najbardziej rozbudowane autocasco w przypadku aut luksusowych jest średnio o 30 % droższe od standardowego.

W Polsce są też oferty dla osób zamożnych jeśli chodzi o ubezpieczenie na życie. Aviva oferuje w tej grupie produktów polisę Opiekun VIP, przeznaczony dla tych klientów, którzy chcą się ubezpieczyć na dużą kwotę. Zakres ochrony może być rozszerzony w każdym momencie trwania umowy o takie warianty jak ciężka choroba, leczenie szpitalne , niezdolność do pracy z powodu choroby lub wypadku itp. Ubezpieczenie na życie dla bogatych jest oferowane również przez innych ubezpieczycieli jak np. Polisa-Życie czy Nordea.

Do dużo rzadszych ubezpieczeń w Polsce jeśli chodzi o polisy dla osób prywatnych należą ubezpieczenia dzieł sztuki. W 2009 roku wprowadziła je Axa Art. Jest to polisa od wszystkich ryzyk.

Forum ubezpieczeniowe

Forum ubezpieczeniowe, na którym znajdziesz wiele odpowiedzi na nurtujące Cię pytania odnośnie ubezpieczeń.

forum ubezpieczenioweStrona główna forum „polisa na życie” to zagadnienia z tematów takich jak: ubezpieczenia zdrowotne, na życie, komunikacyjne, majątkowe, turystyczne, społeczne, ubezpieczenia sprzętu, ubezpieczenia zwierząt. To również możliwość uzyskania odpowiedzi na nietypoew ubezpieczenia, a także jak radzić sobie z odmową wypłaty odszkodowania przez Towarzystwo Ubezpieczeniowe w przypadku wyrządzenia krzywdy lub uczestniczeniu w wypadku dorgowym.  Nowy dział o tytule „Żale i płacze ubezpieczonego” to dział, w którym opowiadamy o zaistniałych ciężkich i śmiesznych sytuacjach ubezpieczeniowych. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Forum ubezpieczeniowe znajdziesz pod adresem: www.polisa-na-zycie.pl

http://www.polisa-na-zycie.pl/

http://www.polisa-na-zycie.pl/

Kredyty hipoteczne we frankach – banki wymagają ubezpieczeń

Kredyty hipoteczne we frankach - banki wymagają ubezpieczeń Kurs franka wpłynął dość mocno na sytuację osób, które kilka late temu wzięły kredyty hipoteczne w tej walucie o wartości od 80-100 % kredytowanej nieruchomości z uwagi na konieczność ponownego wykupu ubezpieczenia niskiego wkładu i zwiększenia kwoty kredytu w przeliczeniu na złotówki. Wielu ekspertów mówi, że należy liczyć się z kolejnymi wzrostami w przyszłości. Wszystko to z powodu ciągle niepewnej sytuacji finansowej wielu krajów w Europie oraz USA. Na wielu giełdach europejskich ciągle notuje się spadki.

Jeśli chodzi o wspomniane ubezpieczenie to najlepiej zobaczyć skutki wzrostu franka na przykładzie. Jeden z klientów PKO BP wziął kredyt w tym banku w roku 2009. Za ubezpieczenie niskiego wkładu zapłacił wtedy 2,9 tys. zł a rata miesięczna kredytu wyniosła 2,5 tys. zł. Dzisiaj rata wzrosła do 3,5 tys. zł a bank zażądał kolejnego ubezpieczenia na najbliższe 4 lata w kwocie 2,3 tys. zł. Według szacunków Open Finance w podobnej sytuacji może znaleźć się około 100 tys. kredytobiorców. Mało komu z tych, którzy wzięli kredyt we frankach przed 2009 rokiem udało się spłacić minimum 20 % wartości kredytowanej nieruchomości, co zwalniałoby z konieczności wykupienia ubezpieczenia niskiego wkładu. Działanie to nie jest niczym wyjątkowym, bo przewidują je standardowe procedury banków. Niestety wielu konsumentów nie spodziewało się tego, mimo że w umowach kredytowych jest o nim mowa.

Niemniej póki co banki wstrzymują się przed masowymi żądaniami dodatkowych zabezpieczeń. Być może obawiają się sytuacji w jakiej znalazł się Polbank. W 2009 roku, gdy w trakcie kryzysu gospodarczego kurs franka przekroczył granicę 3,20 zł, bank zażądał od klientów, u których wartość kredytów stała się wyższa niż wartość nieruchomości, dodatkowego zabezpieczenia. Mogły to być lokaty, inne nieruchomości itp. Jeśli kredytobiorca nie miał możliwości takiego zabezpieczenia dostawał do wyboru dwa wyjścia: albo spłacić ową nadwyżkę, albo wyrazić zgodę na podwyższenie marży. Ta polityka Polbanku sprawiła, że na forach internetowych i w mediach tradycyjnych klienci masowo protestowali przeciwko kredytodawcy. W konsekwencji bank zrezygnował z nowych aneksów do umów kredytowych.

Rzecznik prasowy Deutsche Banku jest zdania, że żądanie od klientów dodatkowych zabezpieczeń, nie jest w aktualnej i tak trudnej sytuacji dobrym rozwiązaniem. Pogorszyłoby to bowiem jeszcze bardziej sytuację finansową kredytobiorców. Póki bowiem spłacają oni swoje zobowiązania systematycznie, banki są zadowolone i w ich interesie jest, by tych spłat nie utrudniać przez dodatkowe obciążenia. Bankowcy są też świadomi, że kurs franka cechuje się dużą zmiennością co może wpłynąć na umocnienie złotego w niedługim czasie.

Informacje >> ubezpieczenia majątkowe

W przypadku gdy klient informuje o problemach jeśli chodzi o regularną spłatę kredytu, wówczas banki postępują różnie. Nie mają jednolitych procedur na tego typu sytuacje. Zazwyczaj wydłużają okres kredytowania albo zgadzają się na tzw. „wakacje kredytowe” to znaczy wyznaczają okres czasu, w którym konsument musi spłacać wyłącznie odsetki.

Podobnie standardowych procedur nie ma w przypadku, gdy klient musi, ale nie jest w stanie wykupić ubezpieczenie niskiego wkładu. Przeważająca liczba banków nie daje możliwości rozłożenia opłaty za ubezpieczenie na raty. Nie ma też możliwości by powiększyć wartość kredytu o tą kwotę. Wyjątkiem jest PKO SA, które pozwala na skredytowanie kosztu polisy a w niektórych przypadkach wyraża zgodę na opłatę ratalną. Bank Millenium natomiast proponuje na ten cel dodatkową pożyczkę na okres do 36 miesięcy z oprocentowaniem stałym w wysokości 12,9 %.

Banki ciągle pilnie śledzą sytuację na rynkach, przygotowały też procedury awaryjne w przypadku znacznego jej pogorszenia. W tych procedurach mowa jest też o potencjalnych zabezpieczeniach wymaganych od klientów. Największą wartość mają zabezpieczenia płynne jak np. lokaty, mniejszą zaś hipoteki innych nieruchomości. Najbardziej pożądanym przez banki zabezpieczeniem jest spłacenie kwoty będącej różnicą pomiędzy wartością kredytowanego domu czy mieszkania a wartością kredytu. Póki co jednak banki nie zamierzają uruchamiać tych procedur. Niemniej jeśli chodzi o ubezpieczenia niskiego wkładu na kolejny okres, to zapewne będą one nadal wymagane.

Czytają nas
Ankieta Ubezpieczeniowa

Jaki zakup ubezpieczenia wybrałby Pan/Pani przez internet?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...